kosmetyki - xerial - domeny pl - nádrže na vodu - bankiety - mazda jaremko - apartamenty - hallufix - meble - ekrany -
- zapyta³ Deirañczyk z pow¹tpiewaniem.
- Nie szkodzi spróbowaæ.
Minêli w³aœnie stoj¹cy przy spowitej mg³¹ drodze dom, z którego okien s¹czy³o siê zamglone, z³ociste œwiat³o, widoma oznaka, ¿e chocia¿ wci¹¿ kosmetyki by³o ciemno, to dla wieœniaków dzieñ ju¿ siê zacz¹³.
- Jak d³ugo bêdziemy jechaæ razem z kolumn¹? - zapyta³ Tynian. - Trzeba by sporo nad³o¿yæ drogi jad¹c nad jezioro xerial Randera przez Demos.
- Od³¹czymy siê trochê póŸniej, gdy tylko upewnimy siê, ¿e nikt nas nie œledzi - odpar³ Sparhawk. - Tak sugerowa³ Vanion.
- Czy poleci³eœ komuœ obserwowaæ nasze domeny pl ty³y? Sparhawk skin¹³ g³ow¹.
- Berit jedzie oko³o pó³ ligi za nami - wyjaœni³.
- Myœlisz, ¿e któryœ ze
szpiegów prymasa zauwa¿y³ nas, jak opuszczaliœmy zamek?
- Nie mieli na to nádrže na vodu zbyt wiele czasu. Minêliœmy ich, zanim zd¹¿yli wyjœæ z namiotów. Tynian chrz¹kn¹³.
- Jak¹ drogê planujesz obraæ po zjechaniu z traktu? - zapyta³.
- Myœlê, ¿e pojedziemy na prze³aj. Drogi bankiety mog¹ byæ pod obserwacj¹. Jestem pewien, ¿e Annias podejrzewa³, i¿ coœ planujemy.
Jechali dalej przez rzedn¹c¹ nocn¹ mg³ê. Sparhawk by³ zamyœlony. W duchu przyzna³, ¿e ich poœpiesznie u³o¿ony plan mazda jaremko mia³ nik³e szanse powodzenia. Nawet je¿eli Tynianowi uda siê przywo³aæ duchy poleg³ych Thalezyjczyków, to nie by³o pewnoœci, czy któryœ z nich bêdzie zna³ miejsce wiecznego spoczynku króla Saraka. apartamenty Ca³a ta podró¿
mo¿e okazaæ siê bezcelowa i jedynie marnowaliby czas, jaki pozosta³ Ehlanie. Nagle zaœwita³a mu pewna myœl. Popêdzi³ konia, by zrównaæ siê z Sephreni¹.
- Coœ mi hallufix w³aœnie przysz³o do g³owy - rzek³ do czarodziejki.
- Co?
- Czy zaklêcie, którego u¿y³aœ do zamkniêcia Ehlany w krysztale, jest powszechnie znane?
- Nie korzysta siê z niego prawie nigdy, meble poniewa¿ jest zbyt niebezpieczne. Mo¿e o nim wiedzieæ kilku Styrików, ale na pewno ¿aden z nich nie odwa¿y siê go u¿yæ. Czemu pytasz?
- Pomyœla³em, ¿e je¿eli nikt oprócz ekrany ciebie nie jest skory do u¿ycia tego zaklêcia, to raczej ma³o prawdopodobne, aby ktokolwiek wiedzia³, i¿ ono dzia³a tylko przez okreœlony
czas.
- To prawda.
- A wiêc nie ma hotele PoznaÅ„ kto powiedzieæ o tym Anniasowi.
- Oczywiœcie.
- W takim razie Annias nie wie, ¿e pozosta³o nam tak niewiele czasu. Myœli, ¿e kryszta³ mo¿e wiecznie utrzymywaæ Ehlanê przy ¿yciu.
- Nie telewizory jestem pewna, Sparhawku, czy daje to nam jak¹kolwiek przewagê.
- Ja równie¿, ale warto o tym pamiêtaæ. Pewnego dnia mo¿e nam siê to przydaæ.
W miarê jak posuwali siê do noclegi przodu, niebo na wschodzie siê rozjaœnia³o, a mg³a podnosi³a i rzed³a. Na oko³o pó³ godziny przed wschodem s³oñca z ty³u oddzia³u nadjecha³ galopem Berit. M³odzieniec ubrany by³ w Warszawa kolczugê i prosty, niebieski p³aszcz, a topór bojowy spoczywa³
przytroczony rzemieniami do siod³a. ,,Temu m³odzianowi - pomyœla³ prawie z niechêci¹ Sparhawk - potrzebny bêdzie wkrótce solidny trening w architektura wnÄ™trz Warszawa pos³ugiwaniu siê mieczem i to zanim siê zbytnio przyzwyczai do swego topora”.
- Dostojny panie Sparhawku! - Berit œci¹gn¹³ wodze swego konia. - Z ty³u nadje¿d¿a kolumna gwardzistów. - ubrania robocze Z jego wierzchowca unosi³y siê k³êby pary.
- Ilu ich jest?
- Oko³o piêædziesiêciu i ostro galopuj¹. Mg³a na chwilê siê rozwia³a i zobaczy³em, jak nadje¿d¿aj¹.
- Jak s¹ daleko?
- Oko³o tusze pó³ ligi. Dotarli do tej doliny, z której w³aœnie wyjechaliœmy.
Sparhawk zastanawia³ siê przez chwilê.
- Chyba mo¿emy pozwoliæ sobie na niewielk¹ zmianê w naszych planach
- zdecydowa³. Rozejrza³ siê. obuwie W rzedn¹cej mgle dostrzeg³ ciemny zarys. - Panie Tynianie - rzek³ do alcjonity - tam chyba jest zagajnik. Zbierz pozosta³ych i ukryjcie siê poœród drzew, nim nadjad¹ gwardziœci. mieszkania Ja zaraz do was do³¹czê. - Potrz¹sn¹³ wodzami swego rumaka. - Faranie, chcê zamieniæ kilka s³ów z panem Olvenem - zwróci³ siê do z³oœliwego srokacza o zmierzwionej sierœci analiza i paskudnym pysku.
Faran zestrzyg³ nerwowo uszami, po czym ruszy³ galopem.
- Opuszczamy ciê tutaj, panie Olvenie - oznajmi³ Sparhawk rycerzowi prowadz¹cemu kolumnê. - Z ty³u nadje¿d¿a pó³ setki gwardzistów.Chcê znikn¹æ, nim siê przybli¿¹.
- Dobry pomys³. - Olven nie lubi³ szastaæ s³owami.
- A mo¿e
hotele Poznań - telewizory - noclegi - Warszawa - architektura wnętrz Warszawa - ubrania robocze - tusze - obuwie - mieszkania - analiza -
|